To miała być rutynowa kontrola z powodu przepalonej żarówki. Zakończyła się jednak fatalnie dla 46-latka z powiatu oławskiego, który w biały dzień jechał przez Krzeszów kompletnie pijany. Mężczyzna miał w organizmie ponad 1,6 promila i aktywny zakaz prowadzenia pojazdów. Teraz grozi mu nie tylko więzienie, ale i gigantyczna kara finansowa.
W środę, 25 lutego, przed południem policjanci z kamiennogórskiej „drogówki” patrolowali okolice Krzeszowa. Ich uwagę przykuł samochód z niesprawnym oświetleniem. Funkcjonariusze chcieli jedynie upomnieć kierowcę i nakazać wymianę żarówek. Gdy tylko 46-latek uchylił szybę, mundurowi od razu zrozumieli, że niesprawne światło to najmniejszy z jego problemów.
„Piłem wczoraj, o zakazie nic nie wiem”
Od mężczyzny wyraźnie czuć było alkohol. Badanie alkomatem rozwiało wszelkie wątpliwości – wynik to ponad 1,6 promila.
Policyjne systemy szybko obnażyły kolejną niewygodną prawdę: 46-latek posiada aktywny, czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów wydany w 2024 roku. Co ciekawe, zakaz ten otrzymał za to samo przestępstwo – jazdę po pijanemu. Tłumaczenia mężczyzny były co najmniej naiwne: twierdził, że pił dzień wcześniej, a o wyroku sądu… nic nie wiedział.
Prawdziwy „rachunek” za głupotę
Tym razem recydywista nie wywinie się tanio. Konsekwencje, które na niego czekają, są porażające:
- Więzienie: Za złamanie sądowego zakazu grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
- Kara finansowa: Sąd zasądzi świadczenie na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym w wysokości od 5 000 do nawet 60 000 złotych.
- Dożywotni zakaz? Kolejne spotkanie z sądem za to samo przewinienie zazwyczaj kończy się drastycznym wydłużeniem zakazu prowadzenia pojazdów.
Komentarz Redakcji Jelonka24.pl:
Mamy rok 2026, a na naszych drogach wciąż straszą pijani recydywiści, dla których wyroki sądowe są jedynie „papierkiem”. Tłumaczenie o „niewiedzy o zakazie” przy 1,6 promila w organizmie to szczyt bezczelności. Mamy nadzieję, że kara finansowa sięgająca 60 tysięcy złotych będzie bardziej przemawiająca do wyobraźni niż poprzedni wyrok.
Tekst: Redakcja Jelonka24.pl Źródło: KPP Kamienna Góra

