Gwałtowne przyspieszenie, ryk silnika i ucieczka ulicami Jeleniej Góry – tak zakończyła się próba kontroli drogowej w nocy z wtorku na środę. Policjanci z Komisariatu II zatrzymali 23-latka z powiatu karkonoskiego, który pędził BMW bez uprawnień do kierowania. Teraz grozi mu do 5 lat więzienia.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w środę, 26 sierpnia, około godziny 1:20 w nocy. Patrolujący ulicę Cieplicką funkcjonariusze zwrócili uwagę na samochód marki BMW, który poruszał się z bardzo dużą prędkością.
Ignorował sygnały i uciekał w kierunku Sobieszowa
Mundurowi podjęli decyzję o zatrzymaniu auta do kontroli. Włączyli w radiowozie sygnały świetlne oraz dźwiękowe i dali kierowcy jasny sygnał do zjechania na pobocze. Zamiast zatrzymać pojazd, 23-letni kierowca gwałtownie wcisnął gaz i ruszył do ucieczki w stronę Sobieszowa.
Policjanci natychmiast ruszyli w pościg. Po przejechaniu kilku kilometrów – dzięki sprawnej koordynacji i wsparciu drugiego patrolu – uciekające BMW zostało skutecznie zablokowane i zatrzymane.
Szybko wyszedł na jaw powód decyzji 23-latka: mężczyzna w ogóle nie posiadał prawa jazdy.
Do 5 lat pozbawienia wolności
Młody mieszkaniec powiatu karkonoskiego spędził noc w policyjnym areszcie. Usłyszał już zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej (co stanowi przestępstwo) oraz kierowania pojazdem bez wymaganych uprawnień. O jego dalszym losie zdecyduje sąd – grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
„Niezatrzymanie się do kontroli mimo wyraźnych sygnałów ze strony policjantów to nie próba uniknięcia mandatu, a poważne przestępstwo. Uciekający kierowca stwarza ogromne zagrożenie dla siebie, pasażerów oraz innych uczestników ruchu drogowego” – przypominają jeleniogórscy mundurowi.
Foto:Policja

