Mieszkaniec powiatu lwóweckiego odpowie za kradzież rozbójniczą, groźby oraz znieważenie funkcjonariuszy. Mężczyzna, zamiast pokornie oddać skradziony towar, postanowił zaatakować pracownicę sklepu i wyładować swoją agresję na wezwanych na miejsce policjantach.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w minioną środę, 11 marca, w jednym z marketów na terenie Lwówka Śląskiego. 41-latek został przyłapany na kradzieży towaru przez czujną pracownicę sklepu. Zamiast ucieczki czy próby polubownego załatwienia sprawy, mężczyzna przeszedł do ataku.
Groził pracownicy, by zatrzymać łup
Sytuacja szybko eskalowała. Chcąc utrzymać się w posiadaniu ukradzionych rzeczy, sprawca zaczął grozić kobiecie. To właśnie ten moment zmienił kwalifikację czynu ze zwykłej kradzieży na znacznie poważniejszą kradzież rozbójniczą. Pracownicy sklepu natychmiast zaalarmowali lwówecką komendę.
Furia wobec mundurowych
Przybyli na miejsce policjanci nie ostudzili zapału agresora. 41-latek kontynuował swój festiwal nienawiści, kierując w stronę funkcjonariuszy wulgarne wyzwiska i znieważając ich podczas wykonywania obowiązków służbowych. Mundurowi nie dali się sprowokować i szybko obezwładnili napastnika.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, gdzie miał czas na przemyślenie swojego zachowania. Po wytrzeźwieniu i zebraniu materiału dowodowego usłyszał zarzuty.
Surowe konsekwencje
Prokuratura zdecydowała o zastosowaniu wobec zatrzymanego środka zapobiegawczego w postaci dozoru policyjnego. To jednak dopiero początek jego kłopotów. Za kradzież rozbójniczą oraz znieważenie funkcjonariuszy grozi mu teraz kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Policja przypomina, że każda próba zastraszania personelu sklepów czy atakowania funkcjonariuszy będzie spotykać się ze zdecydowaną reakcją i surowymi konsekwencjami prawnymi.
Źródło/Foto: KPP Lwówek Śląski
Opracowanie: Jelonka24.pl

