Spacer po karkonoskich lasach z wykrywaczem metalu zakończył się fatalnie dla 50-letniego mieszkańca powiatu karkonoskiego. W jego domu jeleniogórscy i szklarsko-porębscy policjanci zabezpieczyli cztery sztuki broni oraz amunicję. Mężczyzna tłumaczył, że militaria po prostu znalazł. Teraz grozi mu surowa kara.
Do zatrzymania doszło w środę, 14 października 2026 roku. Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze, współdziałając z funkcjonariuszami z Komisariatu Policji w Szklarskiej Porębie, wpadli na trop mieszkańca regionu, który według ich ustaleń mógł nielegalnie gromadzić broń palną.
Pistolety i karabiny z leśnych poszukiwań
Służby natychmiast udały się do miejsca zamieszkania 50-latka. Przeprowadzone na miejscu czynności potwierdziły niepokojące przypuszczenia. Policjanci przejęli łącznie cztery sztuki broni – dwie długie oraz dwie krótkie – a także kilka sztuk amunicji, na których posiadanie wymagane jest zezwolenie.
Zatrzymany trafił prosto do policyjnego aresztu. Podczas przesłuchania 50-latek szczerze przyznał, że militaria pozyskał sam, przeczesując okoliczne lasy z wykrywaczem metalu. Wyjaśniał, że trafiał na nie w trakcie spacerów. Wszystkie zabezpieczone przedmioty trafiły do szczegółowej ekspertyzy biegłych.
Do 8 lat więzienia za nielegalny „arsenał”
Zgodnie z polskim prawem, za nielegalne posiadanie broni palnej lub amunicji grozi od 6 miesięcy do nawet 8 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie 50-letniego poszukiwacza zdecyduje sąd.
Policja apeluje: Nie dotykaj i nie zabieraj!
Policjanci przy okazji tej sprawy stanowczo przypominają wszystkim pasjonatom historii oraz osobom spacerującym po lasach:
„Podczas prac ziemnych czy poszukiwań z wykrywaczem metalu można natrafić na broń, amunicję, niewybuchy i niewypały, w tym niebezpieczne pozostałości po działaniach wojennych. Nawet przedmioty mocno zardzewiałe, stare czy uszkodzone mogą wciąż stanowić śmiertelne zagrożenie. W przypadku takiego znaleziska absolutnie nie wolno go dotykać, przenosić ani zabierać ze sobą do domu. Należy zabezpieczyć miejsce, oddalić się i natychmiast powiadomić służby, dzwoniąc pod numer 112.”
Foto:Policja






