Nadmierna prędkość, brak wyobraźni i kompletne ignorowanie warunków na drodze – to bilans zaledwie dwóch godzin na drogach Kotliny Jeleniogórskiej. W czwartek, 28 maja, policjanci interweniowali przy dwóch groźnie wyglądających zdarzeniach drogowych w Ścięgnach oraz w Jeleniej Górze. Choć sceny na miejscu wyglądały dramatycznie, skończyło się na rozbitych autach, mandatach i ogólnych potłuczeniach. Mundurowi apelują: „Zdejmijcie nogę z gazu!”.

Dramat w Ścięgnach: Bus wylądował w rowie

Do pierwszego z poważnych zdarzeń doszło o poranku, około godziny 7:35 w miejscowości Ściegny. 46-letni kierowca busa podróżował od strony Karpacza. Na jednym z łuków drogi ułańska fantazja i zbyt wysoka prędkość wzięły górę nad rozsądkiem.

Mężczyzna całkowicie stracił panowanie nad rozpędzonym pojazdem. Bus z impetem uderzył w murek, a następnie zjechał z jezdni i wpadł do przydrożnego rowu. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe.

Ustalenia policji: Kierujący busem był trzeźwy. Szczęśliwie nie odniósł żadnych poważnych obrażeń, jednak za spowodowanie realnego zagrożenia w ruchu drogowym został ukarany przez policjantów wysokim mandatem karnym.

Karambol na Sudeckiej w Jeleniej Górze: BMW uderzyło w Forda, ten w Opla

Zaledwie półtorej godziny później, około godziny 9:00, zrządzenie losu i ta sama przyczyna doprowadziły do kolejnego zderzenia – tym razem w samej Jeleniej Górze na ulicy Sudeckiej.

Głównym „aktorem” tego zdarzenia okazał się 26-letni kierowca BMW. Młody wiek i niedostosowanie prędkości do panujących warunków ruchu przyniosły opłakane skutki. Mężczyzna nie wyhamował i z dużą siłą najechał na tył poprawnie jadącego Forda. Efekt domina był natychmiastowy – uderzony Ford siłą odrzutu huknął w stojącego przed nim Opla.

Wszyscy uczestnicy tego karambolu mogą mówić o ogromnym szczęściu. Skończyło się jedynie na strachu i ogólnych potłuczeniach ciała. Sprawca z BMW opuścił miejsce zdarzenia z „wzbogaconym” kontem punktowym i mandatem.

Policja ostrzega: Prędkość wciąż zbiera żniwo

Policjanci z garnizonu jeleniogórskiego, którzy codziennie prowadzą intensywne działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa, nie kryją irytacji powtarzającymi się błędami kierowców. Nadmierna prędkość niezmiennie pozostaje w czołówce przyczyn tragedii drogowych w naszym regionie.

Mundurowi przypominają, że styl jazdy zawsze trzeba dopasować do:

  • Aktualnych warunków atmosferycznych i widoczności,
  • Natężenia ruchu na danej trasie,
  • Stanu i rodzaju nawierzchni (szczególnie na zdradliwych, górskich łukach).

„Nawet chwila nieuwagi, zbyt mały odstęp od poprzedzającego auta lub sekunda spóźnienia z hamowaniem mogą doprowadzić do tragedii. Przepisy nie są po to, by je omijać – one chronią ludzkie życie” – podsumowują funkcjonariusze.

Redakcja Jelonka24 dołącza się do apelu: Kierowcy, noga z gazu! Bezpieczeństwo nas wszystkich zależy od decyzji, które podejmujecie za kółkiem.

Fot. Materiały Policji /