Policjanci z Lubawka zatrzymali 35-letniego mężczyznę podejrzanego o znęcanie się nad żoną oraz kierowanie wobec niej gróźb karalnych. Sprawa pokazuje, że przemoc domowa może występować również po zakończeniu związku, a osoby pokrzywdzone nadal mają prawo do pełnej ochrony.

W ubiegłym tygodniu do funkcjonariuszy zgłosiła się kobieta, która obawiała się o swoje bezpieczeństwo. Jej mąż, z którym od dłuższego czasu nie mieszkała, miał grozić jej pozbawieniem życia oraz uszkodzeniem ciała. Z ustaleń wynika, że 11 i 12 lutego mężczyzna nachodził kobietę, po czym uciekał z miejsca zdarzenia.

Po pierwszym incydencie dzielnicowi z Komisariat Policji w Lubawce wdrożyli procedurę Niebieskiej Karty. Wobec 35-latka zastosowano również zakazy zbliżania się do miejsca zamieszkania pokrzywdzonej, zakaz zbliżania się do niej oraz zakaz kontaktowania się z kobietą.

W toku dalszych działań funkcjonariusze ustalili miejsce pobytu podejrzanego. Mężczyzna początkowo nie chciał otworzyć drzwi, jednak ostatecznie wpuścił policjantów do środka i został zatrzymany.

35-latek usłyszał zarzut znęcania się nad kobietą, za który grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci przypominają również, że złamanie zastosowanych zakazów stanowi wykroczenie zagrożone karą aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny.

Funkcjonariusze podkreślają, że pomoc osobom doświadczającym przemocy nie kończy się wraz z rozstaniem. Każda osoba pokrzywdzona ma prawo do ochrony i wsparcia ze strony służb.

Foto:Policja