Pożar samochodu przy budynku mieszkalnym i policjantka ratująca mieszkańców

Błyskawiczna i zdecydowana reakcja funkcjonariuszki z Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu zapobiegła tragedii. Policjantka, będąc w drodze na poranną służbę, dostrzegła kłęby czarnego dymu wydobywające się z zaparkowanego auta. Gdy dotarła na miejsce, okazało się, że ogień odcina jedyną drogę ewakuacji z budynku mieszkalnego. Bez wahania ruszyła z pomocą.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w środę (21 października) tuż przed godziną 7:00 rano. Funkcjonariuszka Wydziału Prewencji bolesławieckiej komendy, która na co dzień zajmuje się działaniami profilaktycznymi, przemieszczała się swoim prywatnym samochodem na poranną zmianę. W pewnym momencie jej uwagę przykuł gęsty słup dymu unoszący się nad jedną z posesji.

Pożar samochodu odciął jedyne wyjście z budynku mieszkalnego

Mundurowa natychmiast skierowała się w stronę źródła zadymienia, aby sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pilnej pomocy medycznej lub ratunku. Po przyjeździe na miejsce zastała rozwinięty pożar samochodu osobowego, który stał zaparkowany tuż przy ścianie budynku mieszkalnego.

Sytuacja była krytyczna – płonący pojazd znajdował się bezpośrednio przy drzwiach wejściowych. Oznaczało to, że ogień i gęsty dym zablokowały jedyną drogę ucieczki dla osób przebywających w środku. Na miejscu pojawił się również świadek zdarzenia, który zaalarmował policjantkę, że wewnątrz domu uwięzione są trzy osoby.

Sprawna ewakuacja i schronienie dla wystraszonej 10-latki

Policjantka zachowała pełne opanowanie. Wybrała numer alarmowy 112, wezwała straż pożarną oraz patrol wsparcia, a następnie bez chwili zwłoki przystąpiła do ratowania domowników. Po upewnieniu się, że korytarz wyjściowy nie został jeszcze całkowicie objęty płomieniami, pomogła trzem osobom bezpiecznie wydostać się na zewnątrz poza strefę bezpośredniego zagrożenia wybuchem lub zatruciem tlenkiem węgla.

Szczególną troską otoczyła 10-letnią dziewczynkę, która była zszokowana i silnie wystraszona zaistniałą sytuacją.Funkcjonariuszka zaprowadziła dziecko do swojego prywatnego samochodu, zapewniając jej ciepło, spokój oraz bezpieczne schronienie do czasu opanowania pożaru przez strażaków.

Dzięki szybkiej decyzji i odwadze policjantki żaden z domowników nie odniósł obrażeń. Przyczyny pojawienia się ognia w pojeździe będą wyjaśniane przez biegłych z zakresu pożarnictwa.

Foto:Policja

IMG 3566