To się nazywa skrajna nieodpowiedzialność i kompletny brak wyobraźni. 73-letni mieszkaniec powiatu karkonoskiego w ciągu zaledwie trzech dni dwukrotnie wpadał w ręce jeleniogórskiej drogówki. Za każdym razem był pijany i łamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Podczas drugiej wpadki bezczelnie tłumaczył mundurowym, że pije, bo… ma dziś urodziny.

Policjanci z jeleniogórskiego garnizonu prowadzą bezwzględną walkę z piratami drogowymi, którzy za nic mają bezpieczeństwo innych. Niestety, przypadek tego seniora pokazuje, że dla niektórych ani wyrok sądu, ani zdrowy rozsądek nie mają żadnego znaczenia.

Pierwsza wpadka w Szklarskiej Porębie

Czarna seria 73-latka rozpoczęła się w niedzielę, 21 czerwca 2026 roku. Na ulicy Franciszkańskiej w Szklarskiej Porębie patrol jeleniogórskiej drogówki zatrzymał do rutynowej kontroli suzuki.

Od siedzącego za kółkiem seniora już na odległość czuć było alkohol. Badanie alkomatem tylko potwierdziło przypuszczenia mundurowych – urządzenie wskazało 1,2 promila alkoholu w organizmie. Mało tego, po sprawdzeniu mężczyzny w policyjnych bazach danych okazało się, że posiada on już aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Samochód zabezpieczono, a sprawa trafiła do dalszego postępowania. Wydawać by się mogło, że taka lekcja da starszemu człowiekowi do myślenia. Nic bardziej mylnego.

Powtórka z rozrywki. „Przecież mam urodziny!”

Minęły zaledwie trzy dni. W środę, 24 czerwca, około godziny 9:00 rano, ci sami policjanci patrolowali ulicę Sobieskiego w Jeleniej Górze. W pewnym momencie zauważyli jadącego peugeota. Bystre oko funkcjonariuszy natychmiast rozpoznało kierowcę, którego zatrzymali w miniony weekend.

Wiedząc, że mężczyzna nie ma prawa siedzieć za kółkiem, natychmiast dali mu sygnał do zatrzymania. Za kierownicą znów siedział ten sam 73-latek. Scenariusz się powtórzył: woń alkoholu, badanie i identyczny wynik – 1,2 promila!

Gdy policjanci zapytali go, dlaczego znowu to zrobił, senior rozbroił ich swoim tłumaczeniem. Stwierdził prosto z mostu, że „pił alkohol, bo ma dzisiaj urodziny”.

Sąd nie będzie miał litości

Policjanci przypominają, że alkohol drastycznie obniża koncentrację, zaburza ocenę odległości i wydłuża czas reakcji. W połączeniu z jawnym ignorowaniem wyroków sądu, zachowanie 73-latka było tykającą bombą zegarową na drodze.

Zakaz prowadzenia pojazdów to nie luźna sugestia, a środek mający chronić niewinnych uczestników ruchu przed drogowymi przestępcami.

Urodzinowy „prezent”, jaki senior sprawił sam sobie, z pewnością mu się nie spodoba. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości oraz złamanie sądowego zakazu grożą mu teraz surowe konsekwencje: potężne kary finansowe, dożywotni zakaz siadania za kółkiem oraz kara bezwzględnego pozbawienia wolności.

Foto:Policja