Aż trzech rowerzystów, którzy postanowili wsiąść na jednoślady po spożyciu alkoholu, wyeliminowali z ruchu funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim. Do zatrzymań doszło w Lwówku Śląskim, Gryfowie Śląskim oraz Dłużcu. Rekordzista wykazanego skrajnym brakiem odpowiedzialności miał w organizmie aż 1,8 promila alkoholu.
Seria interwencji pokazuje, że mimo nieustannych apeli służb oraz surowych kar finansowych, na lokalnych drogach wciąż nie brakuje cyklistów ryzykujących zdrowiem i życiem – własnym oraz innych uczestników ruchu.
Wpadli w Lwówku, Gryfowie i Dłużcu
Pierwszy z kierujących jednośladem został zatrzymany do kontroli na terenie Lwówka Śląskiego. Badanie stanu trzeźwości 65-letniego cyklisty wykazało 0,32 promila alkoholu (stan po użyciu alkoholu).
Kolejny patrol interweniował w Gryfowie Śląskim, gdzie zatrzymano 39-latka. W jego przypadku alkomat wskazał już 0,7 promila (stan nietrzeźwości).
Chlubny rekord bezmyślności padł jednak w miejscowości Dłużec. Zatrzymany tam przez policjantów 51-letni rowerzysta jechał jednośladem, mając w organizmie aż 1,8 promila alkoholu.
Słone mandaty i realne zagrożenie
Policjanci przypominają, że kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila) jest poważnym wykroczeniem, za które taryfikator przewiduje mandat karny w wysokości 2500 złotych. Z kolei za jazdę w stanie po użyciu alkoholu (od 0,2 do 0,5 promila) grozi mandat w wysokości 1000 złotych.
Służby zwracają uwagę, że choć rower nie jest pojazdem mechanicznym, nietrzeźwy cyklista na drodze publicznej stwarza śmiertelne niebezpieczeństwo:
- Alkohol drastycznie opóźnia czas reakcji i zaburza koordynację ruchową.
- Zniekształca ocenę odległości oraz prędkości nadjeżdżających pojazdów.
- Prowadzi do utraty równowagi i nagłego zjechania pod koła samochodów.
Policja niezmiennie apeluje o rozsądek – jeśli piłeś jakikolwiek alkohol, nie wsiadaj na rower i nie ryzykuj zdrowia, życia oraz wysokich kar finansowych.
Foto:Policja

