To mogło skończyć się tragicznie. W marcu przed Szkołą Podstawową w Rząsinach doszło do mrożącego krew w żyłach incydentu. Z ciężarówki przewożącej drewno spadł potężny bal i uderzył wprost w wejście do budynku. Moment ten zarejestrowały kamery monitoringu – widok jest przerażający.
Sytuacja, która rozegrała się w świetle dnia w pobliżu placówki oświatowej, przypominała scenę z filmu katastroficznego. Jak ustalili funkcjonariusze, kierujący ciężarówką przewoził bale drewna, które nie były odpowiednio zabezpieczone.
Sekundy od nieszczęścia
Przejeżdżając w pobliżu szkoły, pojazd zahaczył o nisko zawieszony kabel telekomunikacyjny. Gwałtowne szarpnięcie spowodowało, że jeden z ciężkich bali obluzował się i z impetem spadł na ziemię, lądując dokładnie tam, gdzie na co dzień wchodzą dzieci i nauczyciele.
„Tylko dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności w tym momencie przed budynkiem nikogo nie było. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby incydent miał miejsce w trakcie przerwy lub przed lekcjami” – komentują świadkowie zdarzenia.
Kierowca odjechał, namierzył go monitoring
Co najbardziej zaskakujące, kierowca ciężarówki nie zorientował się, że zgubił ładunek i odjechał z miejsca zdarzenia. Jednak dzięki sprawnej pracy policjantów z Gryfowa Śląskiego oraz analizie nagrań z kamer, udało się szybko ustalić tożsamość sprawcy. Mężczyzna został ukarany mandatem karnym za przewożenie niezabezpieczonego ładunku.
Apel o rozwagę pod szkołami
Policja przypomina: przewożenie ładunków, szczególnie tak ciężkich jak drewno, wymaga bezwzględnego przestrzegania zasad bezpieczeństwa. Jeden błąd, niedopatrzenie lub zły montaż pasów może kosztować kogoś życie.
Foto:Policja

