W ostatnich dniach wokół działalności Ochotniczej Straży Pożarnej w Gryfowie Śląskim pojawiło się wiele komentarzy oraz nieprzychylnych opinii dotyczących stanu strażnicy i wyposażenia jednostki. Druhowie postanowili oficjalnie odnieść się do pojawiających się zarzutów i wyjaśnić sytuację.
Strażnica wymaga remontu, ale pomoc wyjeżdża stąd realnie
Przedstawiciele OSP otwarcie przyznają, że budynek strażnicy nie jest w idealnym stanie technicznym. Bramy garażowe, elewacja oraz wnętrze garaży wymagają remontu. Podkreślają jednak, że wygląd obiektu nie odzwierciedla rzeczywistej gotowości bojowej jednostki.
W garażach znajduje się sprzęt, który regularnie wyjeżdża do akcji ratowniczych. Na podziale bojowym OSP dysponuje m.in. samochodem operacyjnym Volkswagen Amarok oraz łodzią ratunkową wykorzystywaną podczas działań na akwenach wodnych. To nie są „puste garaże” – to miejsce, z którego w każdej chwili może wyjechać realna pomoc dla mieszkańców.
Druhowie apelują, by osoby powielające informacje o braku wyposażenia spojrzały na aktualne zdjęcia jednostki i wyciągnęły własne wnioski.
Zbiórka elektrośmieci to wsparcie dla rozwoju jednostki
Strażacy wyjaśniają również, że w jednej z bram strażnicy znajduje się skład elektrośmieci zbieranych od mieszkańców. Działanie to nie wynika z wygody, lecz z potrzeby pozyskiwania środków finansowych na rozwój jednostki.
Dzięki takim inicjatywom OSP może inwestować w doposażenie – sprzęt, który później wykorzystywany jest podczas akcji ratowniczych i bezpośrednio służy lokalnej społeczności. Każda tego typu zbiórka ma jeden cel: zwiększenie możliwości niesienia pomocy.
Apel o wzajemny szacunek
W swoim stanowisku strażacy podkreślają, że nie hejtują i nie wskazują nikogo palcem. Ich misją jest niesienie pomocy – ponad podziałami i ponad osobistymi opiniami.
Jednostka zaznacza również, że wcześniejszy wpis dotyczący zastawionej bramy nie był skierowany bezpośrednio do właściciela konkretnego pojazdu. Gdyby znana była tożsamość osoby parkującej, sprawa zostałaby załatwiona w sposób spokojny i empatyczny.
Strażacy apelują, aby nie zastawiać żadnej z bram strażnicy. Duży samochód gaśniczy stojący przed remizą to nie wszystko – jednostka dysponuje także sprzętem pomocniczym, który w każdej chwili może zostać zadysponowany do działań.
„Nie bądźmy sobie wilkiem”
Druhowie z Gryfowa Śląskiego podkreślają, że cała sytuacja powinna stać się dla wszystkich lekcją wzajemnego szacunku i dobrej woli. Wystarczy odrobina zrozumienia, by uniknąć niepotrzebnych napięć.
Na zakończenie strażacy dziękują wszystkim osobom, które okazują im wsparcie i zrozumienie. Jak podkreślają – są dla mieszkańców i zawsze gotowi do działania wtedy, gdy ktoś potrzebuje pomocy.
Foto:OSP Gryfów Śląski

