W środku nocy na ulicach Bolesławca doszło do policyjnego pościgu za motocyklistą, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Po kilkunastu kilometrach ucieczki funkcjonariusze zatrzymali 37-letniego mieszkańca powiatu średzkiego. Jak się okazało, mężczyzna był poszukiwany przez trzy sądy i miał do odbycia ponad 3,5 roku więzienia.
Dzielnicowi z Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu zauważyli w centrum miasta motocyklistę jadącego z dużą prędkością. Funkcjonariusze postanowili przeprowadzić kontrolę drogową, jednak kierujący jednośladem zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe oraz rozpoczął ucieczkę.
Pościg zakończył się po kilkunastu kilometrach, gdy policjantom udało się zatrzymać motocyklistę. Szybko okazało się, że powód jego ucieczki był poważny.
Motocykl, którym poruszał się 37-latek, pochodził z kradzieży. Jednoślad został skradziony w listopadzie z garażu podziemnego na terenie Wrocławia. Jego wartość oszacowano na ponad 22 tysiące złotych. Dodatkowo pojazd miał zamontowane tablice rejestracyjne przypisane do innego pojazdu.
Podczas sprawdzania danych mężczyzny w policyjnych systemach okazało się również, że posiada on dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Przeprowadzony narkotest wykazał natomiast obecność amfetaminy w jego organizmie.
Na tym jednak nie koniec. 37-latek był osobą poszukiwaną przez sądy we Wrocławiu, Bolesławcu oraz Tarnowskich Górach. Ma do odbycia łącznie 3 lata i 8 miesięcy pozbawienia wolności za wcześniejsze przestępstwa, w tym związane z narkotykami, zniszczeniem mienia oraz czerpaniem korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez inną osobę.
Zatrzymany trafił już do zakładu karnego, gdzie rozpocznie odbywanie zasądzonej kary. Niewykluczone, że odpowie również za kolejne przestępstwa popełnione na terenie powiatu bolesławieckiego, w tym za posiadanie przedmiotu pochodzącego z przestępstwa.
Mężczyzna był już wcześniej karany, dlatego jako recydywista musi liczyć się z surowszym wymiarem kary.
Foto:Policja


