To była noc, której pracownicy jednego z hoteli w Karpaczu długo nie zapomną. 36-letni obywatel Anglii, będąc pod wpływem środków odurzających, wjechał samochodem prosto do hotelowego lobby. Później taranował policyjny radiowóz i uciekał przed pościgiem. Straty są ogromne, a finał sprawy znalazł się już w prokuraturze.

Do tych dantejskich scen doszło w poniedziałek, 23 lutego, około godziny 5:20 rano. Dyżurny policji otrzymał nietypowe zgłoszenie: kierujący mazdą z impetem przebił się przez główne wejście do jednego z hoteli w Karpaczu, wjeżdżając autem bezpośrednio do środka budynku. Po spowodowaniu zniszczeń, które wstępnie oszacowano na 50 tysięcy złotych, mężczyzna wycofał i odjechał w nieznanym kierunku.

Zderzenie z radiowozem i pościg

Policjanci z Wydziału Prewencji natychmiast rozpoczęli patrolowanie miasta. Poszukiwany pojazd zauważyli na jednym z parkingów. Na widok radiowozu 36-latek wpadł w furię – gwałtownie ruszył, uderzając w oznakowany pojazd policyjny, po czym zaczął uciekać ulicami Karpacza.

Mundurowi ruszyli w pościg, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Rajd desperata nie trwał jednak długo – po około 1,5 kilometra Mazda została zablokowana i zatrzymana, a kierowca obezwładniony.

Narkotyki w aucie i w organizmie

Zatrzymanym okazał się 36-letni obywatel Anglii. Mężczyzna zachowywał się bardzo nerwowo i był nienaturalnie pobudzony. Badanie narkotesterem potwierdziło przypuszczenia policjantów – obcokrajowiec znajdował się pod wpływem środków odurzających. Dodatkowo w trakcie przeszukania jego samochodu funkcjonariusze znaleźli kolejne porcje substancji psychoaktywnych.

Szybki finał w prokuraturze

We wtorek, 24 lutego, po nocy spędzonej w policyjnym areszcie, mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze. Usłyszał cztery zarzuty:

  • niezatrzymania się do kontroli drogowej,
  • uszkodzenia mienia (drzwi hotelowe),
  • posiadania środków psychoaktywnych,
  • kierowania pojazdem pod ich wpływem.

36-latek przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze. Zgodnie z orzeczeniem, zapłaci wysoką grzywnę, musi naprawić wyrządzoną szkodę oraz wpłacić łącznie 11 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym. Ponadto przez najbliższe 4 lata obywatel Anglii ma całkowity zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.


Foto: Policja Jelenia Góra Źródło: Jelonka24.pl / KMP Jelenia Góra