Bolesławieccy policjanci z ruchu drogowego wyeliminowali z drogi kolejnego pirata drogowego. 45-letni motocyklista pędził drogą wojewódzką nr 297 z prędkością niemal 150 km/h, ignorując obowiązujące ograniczenie. Za rażące przekroczenie prędkości mężczyzna stracił prawo jazdy na trzy miesiące, dostał wysoki mandat oraz punkty karne.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na odcinku drogi wojewódzkiej nr 297 pomiędzy Golnicami a Dąbrową Bolesławiecką. Patrol bolesławieckiej drogówki, dbający o bezpieczeństwo na tym odcinku, namierzył pędzącego motocyklistę, którego prędkość znacznie odbiegała od przepisowej.

Jechał o 60 km/h za szybko

Pomiar prędkości wykazał, że 45-letni kierujący jednośladem jechał z prędkością bliską 150 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 90 km/h. Mężczyzna przekroczył więc dozwolony limit o blisko 60 km/h, stwarzając ogromne zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu.

Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali motocyklistę do kontroli drogowej. Jak się okazało, pędzącym jednośladem kierował 45-letni mieszkaniec województwa lubuskiego.

Surowe konsekwencje brawury

Za popełnione rażące wykroczenie drogowe policjanci zastosowali wobec 45-latka pełny wachlarz przewidzianych prawem sankcji:

  • Zatrzymanie prawa jazdy na okres 3 miesięcy (ze względu na przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h poza terenem zabudowanym przy stwarzaniu zagrożenia / rażącym naruszeniu przepisów),
  • Mandat karny w wysokości 1500 złotych,
  • 13 punktów karnych, które trafiły na konto kierowcy.

Policja przypomina:

Motocykl nie wybacza błędów. Przy prędkości rzędu 150 km/h droga hamowania drastycznie się wydłuża, a jakakolwiek przeszkoda na jezdni czy niespodziewany manewr innego kierowcy nie pozostawiają marginesu na reakcję. Policjanci po raz kolejny apelują do wszystkich fanów dwóch kółek o rozsądek, wyobraźnię i dostosowanie prędkości do obowiązujących limitów.