Oszuści nie poprzestają na samych telefonach. Teraz przesyłają ofiarom profesjonalnie wyglądające dokumenty z pieczęciami Policji i banków. Mieszkanka naszego regionu, wierząc, że uczestniczy w tajnej akcji, straciła blisko 15 tysięcy złotych.
Policjanci z Komisariatu II Policji w Jeleniej Górze ostrzegają przed nową modyfikacją metody „na pracownika banku”. Przestępcy wykorzystali nie tylko presję czasu, ale i podrobione dokumenty, które miały uwiarygodnić ich legendę.
Chronologiczny scenariusz pułapki
Wszystko zaczęło się 10 lutego, około godziny 13:30. Do pokrzywdzonej zadzwoniła kobieta podająca się za pracownika parabanku z informacją o rzekomym wniosku o pożyczkę na 3000 zł. Gdy kobieta zaprzeczyła, usłyszała, że jej dane prawdopodobnie wyciekły.
Wtedy do gry weszli kolejni „specjaliści” – mężczyźni podający się za pracowników działów bezpieczeństwa banków. Pod pozorem ochrony oszczędności nakłonili kobietę do:
- podania wrażliwych danych,
- zwiększenia limitów wypłat,
- zerwania lokat,
- wypłaty gotówki i wpłacenia jej do wpłatomatu przy użyciu kodów BLIK.
Podrobione „papiery” z pieczęciami NBP i Policji
To, co wyróżnia tę sprawę, to zaawansowana socjotechnika. Aby rozwiać wątpliwości kobiety, oszuści przesłali jej mailem dokumenty. Znajdowały się na nich logotypy Narodowego Banku Polskiego, banków komercyjnych oraz Policji.
Wśród fałszywek było m.in. rzekome „zawiadomienie o wszczęciu postępowania” wystawione przez Komendę Stołeczną Policji w Warszawie. Dokumenty opatrzone pieczęciami i fachowym słownictwem sprawiły, że ofiara uwierzyła, iż współpracuje z organami ścigania. W efekcie, w pięciu transakcjach, przekazała przestępcom blisko 15 tysięcy złotych.
Policja apeluje: To nie są nasze metody!
Funkcjonariusze stanowczo podkreślają: Policja, banki ani NBP nigdy nie wysyłają drogą mailową zaświadczeń o „akcjach zabezpieczających” pieniądze.
– Ani policjanci, ani pracownicy banków nie żądają wypłat gotówki, podawania kodów BLIK czy wpłacania pieniędzy do wpłatomatów na tzw. konta techniczne. Jeśli słyszysz taką prośbę w słuchawce, możesz mieć 100% pewności, że rozmawiasz z oszustem – przypominają mundurowi.
Jak nie dać się oszukać?
- Rozłącz się natychmiast: Jeśli ktoś dzwoni z informacją o zagrożonych pieniądzach, przerwij połączenie.
- Zweryfikuj u źródła: Samodzielnie wybierz numer na oficjalną infolinię swojego banku lub udaj się do placówki osobiście.
- Nie działaj pod presją: Pośpiech to najgorszy doradca. Oszuści celowo wywołują stres, byś nie miał czasu na logiczne myślenie.
Policja publikuje przykłady fałszywych dokumentów, aby pokazać, jak bardzo mogą one przypominać oryginały. Zachowajmy czujność – oszuści stale modyfikują swoje metody.
Foto:Policja



