Dzięki czujności i błyskawicznej reakcji jeleniogórskiej drogówki udało się zapobiec potężnemu pożarowi naczepy wypełnionej papierem. Policjanci, patrolujący miasto na motocyklach, nie tylko zatrzymali płonący pojazd, ale sami ruszyli do walki z ogniem, wykorzystując nawet wodę z pobliskiego strumienia.
Do zdarzenia doszło w środę, 4 marca 2026 roku, około godziny 14:50 na ulicy Mazowieckiego w Jeleniej Górze. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego, pełniąc służbę patrolową na motocyklach, zauważyli gęste kłęby dymu wydobywające się spod naczepy jadącego przed nimi DAF-a.
Reakcja w ułamku sekundy
Policjanci natychmiast zatrzymali kolosa i zaalarmowali 26-letnią kobietę siedzącą za kierownicą. Okazało się, że ogień zajął już jedno z kół naczepy i zaczął błyskawicznie trawić kolejne elementy konstrukcyjne. Sytuacja była krytyczna – ładunek stanowiły łatwopalne rolki papieru.
Mundurowi bez wahania chwycili za gaśnice będące na wyposażeniu ich motocykli. Gdy te się wyczerpały, a ogień wciąż był groźny, funkcjonariusze wykazali się ogromną przytomnością umysłu – zaczęli czerpać wodę z pobliskiego strumyka, by stłumić płomienie do czasu przyjazdu straży pożarnej.
Strażacy: „Gdyby nie policjanci, spłonęłoby wszystko”
Dzięki determinacji policjantów ogień udało się opanować jeszcze przed przybyciem jednostek ochrony przeciwpożarowej. Strażacy, którzy dotarli na miejsce, dogasili tlące się elementy i potwierdzili jedno: gdyby nie natychmiastowa interwencja drogówki, naczepa wraz z całym ładunkiem spłonęłaby doszczętnie w ciągu kilku minut.
26-letnia kierująca, która nie była świadoma śmiertelnego zagrożenia narastającego za jej plecami, może mówić o ogromnym szczęściu. Ta interwencja udowadnia, że policjanci na motocyklach to nie tylko kontrola prędkości, ale przede wszystkim oczy i uszy miasta, gotowe do ratowania mienia i życia w każdych warunkach.
Opracowanie: Redakcja Jelonka24.pl
Źródło/Foto: KMP Jelenia Góra


