Miał być relaks z alkoholem w miejscu publicznym, a skończyło się na policyjnym dozorze i zarzutach karnych. 42-letni mieszkaniec gminy Lubawka przekonał się na własnej skórze, że agresja wobec mundurowych to najgorsza z możliwych dróg. Zamiast mandatu za wykroczenie, mężczyźnie grozi teraz nawet rok więzienia.
Do zdarzenia doszło we wtorek (10 marca) około godziny 17:00 w Chełmsku Śląskim. Policjanci z Komisariatu w Lubawce, patrolując miejscowość, zauważyli mężczyznę spożywającego alkohol w miejscu publicznym. To, co powinno zakończyć się zwykłą interwencją i wyciągnięciem konsekwencji za wykroczenie, szybko przerodziło się w festiwal wulgaryzmów.
„Nic mi nie zrobicie”
42-latek od samego początku rozmowy z funkcjonariuszami przyjął lekceważącą postawę. Twierdził, że mundurowi „nic mu nie mogą zrobić” i stanowczo odmówił podania swoich danych osobowych. Gdy policjanci poinformowali go, że w związku z oporem zostanie zatrzymany, agresja mężczyzny przybrała na sile.
Z ust 42-latka posypała się lawina wyzwisk i słów powszechnie uznawanych za obelżywe. Agresor nie poprzestał na piciu w miejscu publicznym – dopuścił się znieważenia funkcjonariuszy publicznych podczas wykonywania przez nich obowiązków służbowych.
Noc w areszcie i dozór prokuratora
Pewność siebie mieszkańca gminy Lubawka szybko wyparowała, gdy zatrzaснуły się za nim drzwi policyjnej celi. Kolejnego dnia, po wytrzeźwieniu, usłyszał zarzuty.
Bilans jego zachowania jest fatalny:
- Odpowiedzialność za wykroczenia: spożywanie alkoholu w miejscu publicznym oraz odmowa podania danych.
- Zarzut karny: znieważenie funkcjonariuszy (art. 226 Kodeksu Karnego).
Prokuratura Rejonowa w Kamiennej Górze nie potraktowała sprawy pobłażliwie – wobec mężczyzny zastosowano dozór policyjny. Za znieważenie policjantów grozi mu teraz grzywna, kara ograniczenia wolności, a nawet rok pozbawienia wolności.
Policja przypomina: Agresja nie popłaca
Mundurowi podkreślają, że agresja czy próba zastraszenia funkcjonariuszy nigdy nie kończy się dobrze dla sprawcy.
– Policjanci dbają o bezpieczeństwo i porządek publiczny każdego z nas. Warto pamiętać, że znieważanie funkcjonariuszy nie tylko utrudnia nam pracę, ale przede wszystkim wiąże się z surową odpowiedzialnością karną – przypominają policjanci z Lubawki.
Źródło/Foto: KPP Kamienna Góra
Opracowanie: Redakcja Jelonka24

