W powszechnej świadomości historycznej pomoc dla polskich uchodźców podczas II wojny światowej kojarzona jest głównie z Wielką Brytanią, USA czy ZSRR. Tymczasem mało kto pamięta, że to właśnie Iran (wówczas Persja) okazał się nieoczekiwanym sojusznikiem dziesiątków tysięcy Polaków, udzielając im schronienia i wsparcia w najcięższych latach wojennej zawieruchy.

Armia Andersa i ewakuacja przez Persję

W 1942 r., po zawarciu układu Sikorski-Majski, tysiące polskich żołnierzy i cywilów (w tym wiele kobiet i dzieci) ewakuowano z ZSRR przez Iran. Szach Reza Pahlavi, mimo formalnej neutralności kraju, zezwolił na przejście i osiedlenie się Polaków, tworząc dla nich tymczasowe obozy.

  • Polscy uchodźcy trafili m.in. do Teheranu, Isfahanu i Ahwazu, gdzie otrzymywali żywność, opiekę medyczną i możliwość edukacji.
  • W Isfahanie powstały polskie szkoły, a nawet drużyny harcerskie – miasto nazwano „Miastem Polskich Dzieci”.
  • Iranczycy, sami zmagający się z biedą i skutkami wojny, dzielili się z Polakami tym, co mieli, co budowało trwałe więzi między obydwoma narodami.

Iran jako „most życia”

Dla wielu Polaków Persja stała się przejściowym, ale kluczowym schronieniem przed dalszą tułaczką. Stąd część uchodźców trafiła później do Indii, Afryki czy na Bliski Wschód, a żołnierze dołączyli do armii alianckich.

Dlaczego ta historia jest dziś ważna?

  • Pokazuje humanitarną twarz Iranu, który mimo własnych problemów pomógł obcym.
  • Przypomina, że sojusze i pomoc mogą przyjść z nieoczekiwanej strony.
  • To opowieść o solidarności ponad podziałami – wtedy, gdy Polacy byli w potrzebie, pomoc przyszła od muzułmańskiego kraju.

Czy wiedzieliście o tej historii? Dziś, gdy Iran często przedstawiany jest w negatywnym świetle, warto pamiętać, że relacje między narodami są bardziej złożone, niż sugerują nagłówki gazet.

✍️ Źródła:

  • K. Nowak, „Isfahan – Miasto Polskich Dzieci”, Warszawa 2010.
  • W. Anders, „Bez ostatniego rozdziału”, Londyn 1949.
  • Archiwa Polskiego Instytutu Naukowego w Nowym Jorku.