Standardy obsługi w gigantach logistycznych to temat, który regularnie wraca na łamy mediów informacyjnych. Jednak to, co stało się z przesyłką zawierającą specjalistyczny koncentrator tlenu, przekracza wszelkie granice zwykłego niedbalstwa. Do redakcji trafiły zdjęcia aparatu medycznego, który po „opiece” DPD wygląda jak po wybuchu. Nadawca stawia sprawę jasno: to nie przypadek, lecz celowy akt odwetu.
Jak poinformował regionalny portal Tulublin.pl – Wiadomości z Lublina i Regionu, sprawa nie dotyczy lokalnych doręczycieli, lecz bezpośrednio węzła logistycznego i sortowni w Gdańsku. To właśnie tam paczka spędziła kluczowy czas w trasie i to tam doszło do skandalicznego zdarzenia.
Urządzenie nadane do serwisu było w pełni sprawne i kompletne. Po otwarciu przesyłki odbiorca zastał jednak drastyczny widok: gruba, usztywniana obudowa z tworzywa sztuk została roztrzaskana, a kółko jezdne wyrwane z gniazda z nieludzką siłą.
Świeże pęknięcia i brutalna siła
Analiza uszkodzeń nie pozostawia złudzeń. Ostre, świeże i bielejące krawędzie pękniętej obudowy jednoznacznie wskazują, że do dewastacji doszło tuż przed doręczeniem. Tworzywo w urządzeniach medycznych tej klasy projektowane jest tak, by wytrzymać trudne warunki transportowe. Żeby doprowadzić do takiego spustoszenia, paczka nie mogła po prostu ześlizgnąć się z taśmy. Na gdańskiej sortowni musiało dojść do celowego, siłowego potraktowania ładunku – rzucenia z dużej wysokości, przygniecenia lub wręcz skopania.
Nadawca sprzętu deklaruje krótko: „Wszystko było w stu procentach całe. Sprzęt został skatowany w odwcie za skargę, którą wcześniej złożyliśmy na jednego z pracowników”.
Problem systemowy i brak odpowiedzialności
Sytuacja opisana przez dziennikarzy Tulublin.pl rzuca światło na szerszy problem, z którym zmagają się klienci firm kurierskich w całej Polsce. W świecie wielkich huba-sortowni niszczenie przesyłek „wymagających” klientów bywa tajemnicą poliszynela. Niestety, w starciu z machiną reklamacyjną gigantów przewozowych poszkodowani bardzo często trafiają na ścianę – automatyczne odmowy tłumaczone „niewłaściwym opakowaniem” są standardową procedurą.
Gdy w grę wchodzi sprzęt ratujący zdrowie i życie, brak należytej ostrożności i ewentualne akty złośliwości na taśmach sortowniczych stają się sprawą wyjątkowo bulwersującą. Czy wysyłając aparaturę medyczną, trzeba spawać ją w stalowe skrzynie pancerne? Dopóki za dewastację towaru nie zaczną odpowiadać konkretne osoby, słowo „usługa kurierska” w wielu przypadkach pozostanie jedynie pustym sloganem.
Foto:Ilustracyjne

