Wyjątkowo niebezpieczna interwencja w Szklarskiej Porębie. 37-letni mężczyzna, który kilka dni wcześniej ranił nożem swoją partnerkę, rzucił się z rozbitą szklaną butelką na przybyłych na miejsce policjantów. Napastnik został obezwładniony, a decyzją sądu najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie.
Do groźnego zdarzenia doszło w niedzielę, 2 sierpnia 2026 roku, w Szklarskiej Porębie. Służby otrzymały niepokojące zgłoszenie o mężczyźnie w kryzysie emocjonalnym, który miał przejawiać myśli rezygnacyjne. Chwilę później wpłynęła kolejna informacja – ten sam człowiek wtargnął na teren prywatnej posesji i nie chciał jej opuścić.
Na miejsce natychmiast skierowano wspólny patrol z Komisariatu Policji w Szklarskiej Porębie oraz Komisariatu II Policji w Jeleniej Górze.
Szantaż emocjonalny i nagła agresja
Po przyjeździe pod wskazany adres funkcjonariusze zastali 37-letniego mieszkańca powiatu karkonoskiego. Mężczyzna trzymał przy swojej szyi rozbitą butelkę (tzw. „tulipana”) i groził odebraniem sobie życia.
Policjanci podjęli próbę negocjacji, zachowując spokój i starając się nakłonić go do odłożenia niebezpiecznego przedmiotu. Gdy wyczekali na odpowiedni moment i podjęli próbę odebrania mu narzędzia, 37-latek wpadł w furię. Zmienił cel ataku i z rozbitą butelką rzucił się na mundurowych, grożąc im śmiercią.
W trakcie zamieszania mężczyzna zdołał ranić interweniujących policjantów. Mimo realnego zagrożenia życia funkcjonariusze zachowali zimną krew, zdecydowanie obezwładnili napastnika, uniemożliwiając mu dalszy atak, a następnie zakuli go w kajdanki i przewieźli do policyjnego aresztu.
Od dwóch miesięcy terroryzował partnerkę
Jak się okazało, nie był to pierwszy konflikt z prawem 37-latka w ostatnim czasie. Kilka dni wcześniej policjanci ze Szklarskiej Porębie interweniowali w jego domu, gdzie agresywny mężczyzna zranił nożem swoją partnerkę.
Śledczy ustalili, że 37-latek od około dwóch miesięcy stosował wobec kobiety przemoc fizyczną i psychiczną – poniżał ją, wyzywał, zastraszał oraz groził śmiercią. Wówczas usłyszał zarzut znęcania się (za co grozi do 5 lat więzienia), a prokurator wydał nakaz opuszczenia lokalu, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej i dozór policji. Mężczyzna zignorował jednak te środki.
Grozi mu do 10 lat więzienia
Po niedzielnym ataku na funkcjonariuszy lista zarzutów wobec 37-latka znacznie się wydłużyła. Usłyszał m.in. zarzut czynnej napaści na policjantów podczas pełnienia obowiązków służbowych. Za to przestępstwo Kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.
Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 2 miesięcy.
Foto:Policja

