Orange Polska – cała prawda o traktowaniu polskich klientów, ukrytych opłatach i karach UOKiK oraz UKE – grafika Jelonka24.pl

Orange Polska (dawniej Telekomunikacja Polska) to marka, która od lat kojarzy się Polakom z telefonem i internetem. Jednak zagłębiając się w oficjalne decyzje polskich urzędów, można odnieść wrażenie, że dla francuskiego właściciela polski klient jest produktem, który można bezkarnie obciążać ukrytymi opłatami, ograniczać w prawach i traktować przedmiotowo. Prezentujemy udokumentowaną prawdę o działaniach operatora.

1. Pobieranie bezprawnych opłat za nic (kara UOKiK: 34 mln zł)

Najświeższa i najbardziej bulwersująca sprawa dotyczy oferty pre-paid. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na Orange Polska karę ponad 34 mln zł za jednostronne zmienianie warunków umów i bezprawne pobieranie opłat za utrzymanie telefonu w sieci w przypadku braku aktywności abonenta .

O co dokładnie chodzi?
Orange wprowadził w swojej ofercie pre-paid opłatę za „utrzymanie numeru w sieci” w wysokości 5 zł. Pobierał ją między majem 2022 r. a styczniem 2024 r. Konsumenci nie byli o tym informowani na etapie zakupu – ani na opakowaniach starterów, ani na podstronach WWW operatora . Mimo to, firma wymagała aktywnego korzystania z usługi, a w przeciwnym razie pobierała opłatę, wysyłając SMS o treści: „Przez ostatnie 30 dni nie korzystałeś aktywnie ze swojego telefonu. W związku z tym jutro pobierzemy opłatę za utrzymanie numeru w sieci 5 zł” .

Co na to UOKiK?
Urząd podkreślił, że utrzymanie numeru jest obowiązkiem przedsiębiorcy wynikającym z umowy i nie powinno być dodatkowo wyceniane . Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, ocenił, że praktyka ta „była sprzeczna z dobrymi obyczajami”. Dodał, że „proste zasady tzw. pre-paidów – czyli swoboda korzystania z usług i brak ryzyka niespodziewanych rachunków – były fikcją dla klientów spółki” .

To nie wszystko. Opłaty nie ominęły także klientów, którzy mieli aktywną usługę przedłużającą ważność konta – „Konto ważne rok” – byli oni wówczas obciążani zdublowanym kosztemutrzymania numeru .

Co to oznacza dla klienta?
Orange wprowadził w błąd tysiące Polaków, którzy korzystając z telefonu na kartę, myśleli, że płacą tylko za to, z czego korzystają. Tymczasem operator wymyślił sobie dodatkową opłatę, która w istocie była karą za to, że klient nie dzwonił wystarczająco często . To uderza w samą ideę pre-paid – swobodnego korzystania z usług bez ryzyka niespodziewanych rachunków.

2. Blokowanie przenoszenia numerów (kara UKE: 11 mln zł)

Orange Polska został ukarany także przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. W 2024 roku na operatora nałożono karę w wysokości 11 mln zł za niewypełnianie obowiązków związanych z wymianą informacji pomiędzy dostawcami usług przy obsłudze wniosków o przeniesienie numeru w sieciach stacjonarnych .

Przez długi czas Orange nie realizował obowiązków nałożonych decyzją Prezesa UKE z 2015 roku, dotyczących wysyłki komunikatów do systemu Platformy Lokalizacyjno-Informacyjnej z Centralną Bazą Danych (PLI CBD) . Zamiast tego system PLI CBD zmuszony był przyjmować jako prawdziwe dane dotyczące przenoszenia numerów i generować komunikaty, które zgodnie z decyzją powinny być przesyłane przez Orange .

Jakie były konsekwencje?
Bezpośrednią konsekwencją było narażanie systemu PLI CBD na przeciążenia i związane z nim realne ryzyko zatrzymania jego pracy, w tym funkcjonalności umożliwiającej lokalizację abonenta wzywającego pomocy . W praktyce występowały już przypadki, w których pojawiło się realne ryzyko niepowodzenia procesu przeniesienia numerów dla takich podmiotów jak prokuratury, ministerstwa czy urzędy wojewódzkie .

Prezes UKE, oceniając zakres naruszenia, wziął pod uwagę jego długotrwałość oraz to, że Orange był już karany za podobne naruszenia .

Podsumowanie – jak Francuzi traktują polskich klientów?

Przedstawione powyżej przypadki to nie opinie niezadowolonych klientów, lecz oficjalne decyzje polskich urzędów państwowych, potwierdzone karami finansowymi.

ProblemUrządKaraSkala naruszenia
Ukryte opłaty w pre-paidUOKiK34 mln zł2 lata pobierania bezprawnych opłat bez informowania klientów 
Blokowanie przenoszenia numerówUKE11 mln złDługotrwałe naruszenie, ryzyko dla całego systemu, w tym służb ratunkowych 

Co wynika z tych decyzji?

  1. Orange świadomie wprowadza klientów w błąd – ukrywanie opłat za „utrzymanie numeru” w ofercie pre-paid to celowe działanie, a nie przypadkowe zaniechanie.
  2. Orange ma problem z przestrzeganiem prawa – karano go już za podobne naruszenia, co wskazuje na uporczywy charakter działań .
  3. Interesy polskich klientów są dla Orange drugorzędne – firma woli zapłacić karę (która jest kosztem biznesowym) niż zmienić praktyki.

Czy to przypadek, że to wszystko dzieje się pod zarządem francuskiego właściciela? Orange Polska to spółka zależna francuskiego koncernu Orange S.A. (dawniej France Télécom). Polscy klienci są dla tej korporacji jedynie elementem rachunku zysków i strat – jeśli można na nich zarobić kosztem ich praw, to nie ma to większego znaczenia, dopóki kara jest niższa od zysku.

Dla kogo jest Orange? Dla tych, którzy nie mają wyboru. Dla wszystkich innych – warto dokładnie czytać umowy i zastanowić się, czy chce się być klientem firmy, która musi być regularnie karana przez państwowe urzędy, żeby przestrzegać prawa.