Krajowa „trzydziestka” po raz kolejny stała się miejscem niebezpiecznej szarży drogowej. Policjanci z Lwówka Śląskiego zatrzymali w Chmieleniu 39-letniego kierowcę opla, który jechał z prędkością 100 km/h w miejscu z ograniczeniem do 40 km/h. Mężczyzna stracił prawo jazdy na 3 miesiące, dostał wysoki mandat oraz 18 punktów karnych.

Do zdarzenia doszło w środę na drodze krajowej nr 30 w miejscowości Chmieleń. Patrolujący ten odcinek policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zwrócili uwagę na opla, którego kierowca wykonał wysoce niebezpieczny manewr wyprzedzania.

Podwójna ciągła i dwukrotne przekroczenie prędkości

Kierowca zignorował znak poziomy P-4, czyli popularną „podwójną ciągłą”, i wyprzedził inny pojazd w miejscu niedozwolonym. Chwilę później mundurowi zmierzyli prędkość pędzącego samochodu.

Radar wskazał aż 100 km/h w obszarze zabudowanym, gdzie obowiązuje rygorystyczne ograniczenie do 40 km/h. Za kierownicą opla siedział 39-letni mieszkaniec powiatu lubańskiego.

Poważne konsekwencje brawury

W związku z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości o 60 km/h w obszarze zabudowanym, funkcjonariusze zatrzymali 39-latkowi prawo jazdy na okres 3 miesięcy.

Na tym konsekwencje się nie skończyły – za podwójne złamanie przepisów (wyprzedzanie na ciągłej oraz drastyczne przekroczenie prędkości) pirat drogowy został ukarany wysokim mandatem karnym, a jego konto zasiliło aż 18 punktów karnych.

MUNDUROWI APELUJĄ: Brawura to prosta droga do tragedii!

Policjanci przypominają, że połączenie nadmiernej prędkości i niebezpiecznych manewrów w obszarze zabudowanym to główna przyczyna najtragiczniejszych wypadków drogowych.

„Przekroczenie prędkości o 60 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje limit do 40 km/h, zabiera kierowcy jakąkolwiek możliwość reakcji w przypadku pojawienia się pieszego lub innej przeszkody na drodze. Apelujemy o rozwagę i respektowanie przepisów” – podsumowują lwóweccy mundurowi.

Foto:Policja