Mieszkaniec powiatu lwóweckiego padł ofiarą wyrachowanego oszustwa internetowego. Skuszony ofertą zakupu pelletu opałowego, wpłacił blisko 4 tysiące złotych na konto sprzedawcy. Towaru nie otrzymał do dziś, a kontakt z rzekomym dostawcą urwał się natychmiast po przelewie. Policja apeluje o rozwagę – sezon grzewczy to czas żniw dla cyberprzestępców.
Do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim zgłosił się mężczyzna, który poinformował o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Z relacji pokrzywdzonego wynika, że za pośrednictwem jednej ze stron internetowych zamówił 3 tony pelletu. Transakcja wydawała się standardowa – po wybraniu towaru, mężczyzna dokonał płatności online w kwocie blisko 4 tysięcy złotych.
Mechanizm oszustwa: Zapłać i zapomnij
Problemy zaczęły się tuż po sfinalizowaniu przelewu. Mimo zapewnień o szybkiej dostawie, zamówiony opał nie dotarł do klienta w ciągu tygodnia. Co więcej, strona internetowa oraz numery kontaktowe sprzedawcy przestały być aktywne. Wówczas mieszkaniec powiatu uświadomił sobie, że padł ofiarą oszustów i postanowił szukać pomocy u funkcjonariuszy.
Obecnie policjanci z Lwówka Śląskiego prowadzą czynności zmierzające do ustalenia tożsamości sprawców i zabezpieczenia śladów cyfrowych transakcji.
Jak nie dać się oszukać? Policja przypomina zasady
To nie pierwszy przypadek, gdy mieszkańcy regionu tracą oszczędności, kupując opał przez internet. Funkcjonariusze po raz kolejny przypominają o dekalogu bezpiecznych zakupów w sieci:
- Podejrzanie niska cena: Jeśli oferta jest znacznie tańsza od rynkowej średniej, powinna zapalić się nam czerwona lampka. Oszuści często przyciągają ofiary „super okazjami”.
- Weryfikacja sprzedawcy: Przed zakupem warto sprawdzić opinie o sklepie na niezależnych portalach, zweryfikować numer NIP i REGON firmy w ogólnodostępnych bazach (CEIDG lub KRS).
- Płatność przy odbiorze: To najbezpieczniejsza forma transakcji przy zakupie towarów o dużej wartości, takich jak pellet czy ekogroszek. Płacimy dopiero wtedy, gdy towar fizycznie znajdzie się na naszym podwórku.
- Certyfikat SSL: Zwróćmy uwagę, czy adres strony zaczyna się od „https://” i czy przy adresie widnieje ikona zamkniętej kłódki.
Co zrobić, gdy zostaliśmy oszukani?
Jeśli mimo zachowania ostrożności padłeś ofiarą przestępstwa, nie zwlekaj. Należy jak najszybciej zgromadzić całą dokumentację: historię korespondencji, potwierdzenie przelewu oraz zrzuty ekranu z ofertą i danymi sprzedawcy. Z tymi materiałami należy udać się do najbliższej jednostki Policji.
Redakcja jelonka24.pl przypomina: W internecie, tak jak w życiu, warto kierować się zasadą ograniczonego zaufania.
Foto:Policja

