Skrajna nieodpowiedzialność mogła doprowadzić do tragedii w Szklarskiej Porębie. 75-letni mieszkaniec powiatu karkonoskiego celowo wzniecił pożar śmieci w swoim mieszkaniu oraz na klatce schodowej budynku wielorodzinnego, po czym po prostu wyszedł. Ogień zniszczył klatkę schodową i strych. Podpalacz został zatrzymany przez policję i usłyszał zarzuty.

Do zdarzenia doszło w poniedziałkowy poranek, 24 sierpnia 2026 roku.

Podpalił śmieci i uciekł z budynku

Jak ustalili funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Szklarskiej Porębie, 75-latek najpierw podłożył ogień pod zgromadzone odpady w swoim mieszkaniu, a następnie podpalił śmieci leżące na klatce schodowej. Po wznieceniu pożaru mężczyzna opuścił nieruchomość, pozostawiając ogień bez jakiejkolwiek kontroli.

Płomienie i gęsty dym szybko zaczęły się rozprzestrzeniać, doprowadzając do zniszczenia elementów konstrukcyjnych klatki schodowej oraz strychu. Sytuacja była niezwykle groźna – w budynkach wielorodzinnych pożar w ciągu kilkunastu minut może odciąć drogi ewakuacyjne i zagrozić życiu mieszkańców.

Wyjątkowym szczęściem w tej sytuacji był fakt, że w momencie zdarzenia w budynku nie przebywały inne osoby, dzięki czemu nikt nie odniósł obrażeń.

Zatrzymanie i zarzuty

Policjanci natychmiast rozpoczęli czynności operacyjne mające na celu ustalenie sprawcy zniszczeń. Zebrane ślady doprowadziły śledczych wprost do 75-letniego mieszkańca powiatu karkonoskiego. Mężczyzna został zatrzymany.

Funkcjonariusze przedstawili mu zarzut uszkodzenia mienia. Za bezmyślne wywołanie pożaru i stwarzanie zagrożenia 75-latkowi grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje Sąd Rejonowy.

Foto:Policja